COŚ DLA CIAŁA… BO DLA DUCHA JUŻ BYŁO

Wszyscy dobrze wiemy, że po ciężkiej pracy należy się odpoczynek, aby zregenerować swoje siły i z nowym zapałem wrócić do swoich obowiązków. To samo tyczy się spraw duchowych, bo i Pan Jezus po trudzie głoszenia Dobrej Nowiny powiedział do swoich uczniów: „idźcie i odpocznijcie nieco”. Dlatego też w pierwszym tygodniu ferii grupa młodzieży udała się wraz z księdzem Grzegorzem do Wrocławia, aby po prostu dobrze się bawić i zrobić sobie odskocznie od intensywnej pracy nad wzrostem duchowym. Nie było zwiedzania, nie było żadnego muzeum. Było kino, wspólna gra w kręgle, zakupy w galerii a na koniec godzinne szaleństwo w parku trampolin. A czy był w tym Chrystus? Jak najbardziej, ponieważ głównym celem wyjazdu było przede wszystkim budowanie wspólnoty i dobrych relacji między sobą, bo czym innym jest wspólne spędzanie czasu w sali lekcyjnej dwa razy w tygodniu a czym innym wspólne przeżywanie codzienności. Ileż radości było w tych młodych ludziach, kiedy mogli zbombardować swojego księdza pluszowymi gąbkami, czy zrzucić go do basenu z chwiejącej się huśtawki! Z pewnością to był dobrze spędzony dzień, który przyniósł wiele radości i pogłębił wzajemne relacje. Teraz na nowo możemy powrócić do szkolnych ławek i obowiązków.

ks. Grzegorz Kaczorkiewicz